Losowanie ćwierćfinalu Ligi Mistrzów/ Kalendarz rozgrywek 2007/2008
Już jutro, o godzinie 13 czasu miejscowego, czyli prawdopodobnie o 12 czasu polskiego - w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie ćwierćfinałów, półfinałów, a zarazem finału Ligi Mistrzów. W losowaniu pod uwagę brane będą m.in. aż 4 czołowe drużyny z Anglii, Barcelona, Fenerbahce Stambuł, AS Roma i Schalke 04 Gelsenkirchen.
Po ... Czytaj dalej
Podsumowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów - Roma - Real oraz Schalke - Porto
FC Porto - Schalke 04 Gelsenkirchen 0:1; 1:0 (k. 1:4)
Mecz, jak dla mnie, zakończył się niespodzianką - bo wygraną drużyny z Gelsenkirchen po rzutach karnych, w których bohaterem był Manuel Neuer, który za niedługo będzie obchodził 22 urodziny. Jego interwencje w serii jedenastek, a także w dwumeczu z Porto świadczą ... Czytaj dalej
Ankieta
Która z lig europejskich jest najlepsza?
Sezon
Chcesz poznać wyniki fazy grupowej lub pucharowej poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów? Skorzystaj z poniższego narzędzia!
Partnerzy
- Rozkład jazdy PKP
- CV Wzory
- Tworzenie stron internetowych Trójmiasto
- Wzorki na paznokcie
- LM - Liga Mistrzów
- Bukmacher
- Wyniki na żywo
- Teledyski
- pneumatyka
- Darmowe MP3
- Zambrów
- Po weekendzie
- Poniedziałek, 3. Września 2007, 01:53
- Autor: Larry
-
Za nami ligowy, piłkarski weekend. Chyba pierwszy, po którym można powiedzieć, że już wszystkie ligi i zespoły jadą, a przynajmniej powinny jechać, pełną parą.
Wprawdzie sezon dopiero niedawno ruszył i trudno typować już faworytów do batalii o najwyższe laury w Europie w tym sezonie, niemniej jednak pewne wnioski można pomału wyciągać.
Biorąc pod lupę najpoważniejszych kandydatów do odegrania najważniejszych ról w swoich ligach i LM (oczywiście wciąż tych samych), na razie mało jest zespołów, które już teraz prezentują najwyższy poziom. Zaczynając od obrońcy tytułu i finalisty ostatniej edycji LM, na razie chyba właśnie tylko Milan i Liverpool nie mają sobie nic do zarzucenia – w pierwszej kolejce Serie A ten pierwszy gładko ograł Sampdorię, a w piątek w niezłym stylu wywalczył Superpuchar Europy z, także dobrze dysponowaną przecież, Sevillą. Liverpool natomiast bardzo dobrze wystartował w lidze, w eliminacjach LM nie pozostawił złudzeń Toulouse, no i wyraźnie się wzmocnił – widać, nie tylko na papierze.
Innym tematem jest Real. Przed sezonem wydawało się, że Schuster nie poradzi sobie z madryckim gwiazdozbiorem, nawet jeszcze na oficjalne rozpoczęcie sezonu – w meczach o Superpuchar Hiszpanii, Królewscy prezentowali się dramatycznie słabo. Ale okazało się, że były to złe miłego początki – wszystko wskazuje na to, że w Realu maszynka do wygrywania odpaliła w idealnym momencie – na inaugurację z Atletico zwycięstwo, a w drugiej kolejce, w niedzielę, mistrz Hiszpanii zagrał doskonały mecz, jak za najlepszych lat. Ograł na wyjeździe Villareal 5:0 (!), szczególnie w drugiej połowie mając wręcz przygniatającą przewagę. A ten sam Villareal w 1. kolejce ograł 3:0 Valencie, na wyjeździe! Jak tak dalej pójdzie, podpieczni Schustera błyskawicznie zostaną dołączeni przez wszystkich do grona ścisłych faworytów LM w tym sezonie, a nie jak się niektórym wydawało, na dłużej pogrążą się w głębokim kryzysie.
Tak, jak Milan i Liverpool, tak Barcelonę i Manchester trzeba wrzucić do jednego worka. Oba kluby popełniły falstart w swoich ligach, ale nie dlatego, że są słabsi, niż przed rokiem, tylko dlatego, że jakoś brakowało im szczęścia. Bo i United, i Barca mieli we wszystkich rozegranych do tej pory meczach sporą przewagę na boisku, tylko nie potrafili jej udokumentować. Zresztą naprawdę dziwne by było, gdyby bardzo silny w zeszłym sezonie Manchester osłabił się po wzmocnieniu składu Nanim i Andersonem, a Barca Henry`m, dos Santosem i Krkiciem…
Ze ścisłych faworytów pozostają jeszcze tylko Inter, Lyon, Chelsea no i może Arsenal. Mistrz Włoch w przedsezonowych sparingach wypadał wyjątkowo blado, w lidze też wystartował średnio (w sobotę zwycięstwo na wyjeździe z Empoli, ale remis w 1. kolejce na San Siro z Udinese), ale jego forma wyraźnie zwyżkuje. Lyon natomiast wyjątkowo ciężko ocenić, bo przed sezonem odeszło 4 kluczowych graczy, kilku przyszło i naturalne jest, że mistrz Francji potrzebuje wyjątkowo więcej czasu, żeby się rozkręcić. Dobrze nie zatracili charakteru i woli walki – wygrali z Le Mans 3:2, przegrywając 0:2. Arsenal za to początek sezonu ma bardzo dobry, ale przede wszystkim dzięki ilości zdobytych punktów, bo podopieczni Wengera mogliby wygrywać bardziej przekonująco (na razie 2:1, 1:1, 1:0, 3:1). A Chelsea to wyjątkowa enigma. W czterech pierwszych kolejkach 10 pkt, a teraz nagle wyjazdowa porażka z bardzo przeciętną Aston Villą...
Podsumowując – tak jak powiedziałem na wstępie – na początku sezonu ciężko o rokowania, co będzie się działo w przyszłym roku. Ale wydaje się, że żaden z potentatów nie ma na tyle dużych problemów, z którymi miałby sobie nie poradzić. Jeśli już, to Lyon wydaje się mieć największe kłopoty i z jego oceną trzeba się najbardziej wstrzymać. Ten weekend w każdym razie wielkich niespodzianek nie przyniósł, jak już to pozytywne – odrodzenie Realu, lepsza skuteczność Manchesteru, Barcelony. Czekamy na więcej.
Komentarze użytkowników naszego serwisu...
Powyższy news nie posiada jeszcze żadnego komentarza. Skomentuj go przy pomocy poniższego formularza.
Twój komentarz wyraź swoją opinię na ten temat...
Liga-Mistrzow.net nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy przez użytkowników na łamach serwisu.
Emblem of Champions League reserved by UEFA.



