Forum dyskusyjne
Podlaski Sport

Przed fina³em!!!

Po zapewnieniu sobie przez oba kluby mistrzostwa kraju koncentruj± siê ju¿ tylko na finale Ligi Mistrzów. Pi³karze i trenerzy wypowiadaj± przekrzykuj± siê kto jest lepszy. Zawodnik Barcelony Lionel Massi uwa¿a, ¿e Kataloñczycy s± lepsi od United. Rijkaard mówi, ¿e ... Czytaj dalej

Podsumowanie 1/8 fina³u Ligi Mistrzów - Roma - Real oraz Schalke - Porto

FC Porto - Schalke 04 Gelsenkirchen 0:1; 1:0 (k. 1:4)

Mecz, jak dla mnie, zakoñczy³ siê niespodziank± - bo wygran± dru¿yny z Gelsenkirchen po rzutach karnych, w których bohaterem by³ Manuel Neuer, który za nied³ugo bêdzie obchodzi³ 22 urodziny. Jego interwencje w serii jedenastek, a tak¿e w dwumeczu z Porto ¶wiadcz± ... Czytaj dalej

liga mistrzów

Ankieta

Która z lig europejskich jest najlepsza?

Sezon

Chcesz poznaæ wyniki fazy grupowej lub pucharowej poprzedniego sezonu Ligi Mistrzów? Skorzystaj z poni¿szego narzêdzia!

Sezon:
liga mistrzów
Poszukujemy redaktorów!
liga mistrzów

Historia Ligi Mistrzów czyli najwa¿niejszych rozgrywek klubowych w Europie...

Formu³a Ligi Mistrzów zosta³a wprowadzona po raz pierwszy w sezonie 1992/93, zastêpuj±c Puchar Mistrzów. Zasady rozgrywek by³y wielokrotnie zmieniane, co jednak nigdy nie zmniejszy³o ich presti¿u – wrêcz przeciwnie.

W pierwszym sezonie rozgrywek o Puchar walczy³o 8 dru¿yn, podzielonych na dwie grupy. Zwyciêzcy tych grup, czyli Olympique Marsylia i AC Milan, spotka³y siê w wielkim finale. Po zaciêtym meczu pi³karze z nad Sekwany pokonali faworyzowanych Mediolañczyków 1:0. Wielkie kariery zaczynali wtedy m.in. Fabien Barthez, Marcel Desailly, czy Didier Deschamps, pokonuj±c takich tuzów, jak Marco van Basten, czy Frank Riijkard. Cieniem na wielki sukces Marsylczyków po³o¿y³ siê jednak równie wielki skandal, zwi±zany z kupieniem meczu decyduj±cego o tytule mistrzowskim, który odby³ siê nied³ugo przed fina³em europejskiego pucharu, co mia³o daæ wiêcej czasu na lepsze przygotowanie siê do potyczki z Milanem. Marsylia zosta³a zdegradowana do II ligi. Jak siê okaza³o, karygodny plan okaza³ siê jednak skuteczny.

W kolejnym sezonie, 1993/94 zasady rozgrywek ju¿ zosta³y zmienione, ale nieznacznie. Z grup wychodzi³y teraz 2 ekipy, tworz±c pary pó³fina³owe – w pó³fina³ach rozgrywane by³y po 2 mecze. Do fina³u znów doszed³ Milan, z Desailly`m w sk³adzie, który uciek³ z ton±cego okrêtu pod nazw± „Marsylia”, na czym jak widaæ wyszed³ co najmniej dobrze, bo drugi rok z rzêdu gra³ finale Champions League. Co wiêcej, drugi raz z rzêdu go wygra³, Milan wrêcz rozniós³ Barcelonê, ogrywaj±c Kataloñczyków 4:0, a ostatni± bramkê zdoby³ wspomniany Francuz.

Kolejny sezon to kolejna ingerencja w formu³ê rozgrywek, tym razem jednak przetrwa ona przez 3 sezony. Zespo³y podzielone by³y na 4 grupy, z których wychodzi³y dwie i spotyka³y siê w æwieræfinale. W roku 1995 w finale spotka³y siê ekipy Ajaxu i Milanu, który gra³ wiêc do tej pory we wszystkich fina³ach od czasu wprowadzenia LM. Mecz 1:0 wygra³ Ajax z Rijkaardem w sk³adzie, który tym samym pogr±¿y³ klub, w barwach którego gra³ w finale dwa lata wcze¶niej. By³ to okres, kiedy zaczyna³a b³yszczeæ gwiazda Patricka Kluiverta – w ataku niekwestionowanym liderem by³ wtedy Jari Litmanen, którego w 70 minucie zmieni³ w³a¶nie m³ody Patrick, rozstrzygaj±c losy meczu golem zdobytym kwadrans po wej¶ciu na boisko.

Mimo to, rok pó¼niej, kiedy Ajax znów gra³ w finale, z Juventusem, Kluivert znowu zacz±³ mecz jako rezerwowy, ustêpuj±c miejsca Litmanenowi, który jednak zdoby³ bramkê. Ale nie pomog³o to pi³karzom z Amsterdamu w zdobyciu trofeum, przegrali po rzutach karnych. W sk³adzie Juventusu gra³ bohater fina³u `93 Didier Deschamps – dzisiejszy trener Starej Damy.

Fina³ roku 1997 to mecz Borussi Dortmund z Juventusem i wygrana Niemców 3:1, którzy w grupie spotkali siê z ³ódzkim Widzewem. Mecz fina³owy rozgrywany by³ w Niemczech, co na pewno by³o du¿± pomoc± dla podopiecznych Ottmara Hitzfelda.

W sezonie 1997/98 nast±pi³a kolejna, czwarta zmiana systemu rozgrywek. Dru¿yny podzielono na 6 grup po 4 zespo³y. Do fazy pucharowej awansowali zwyciêzcy grup i dwie dru¿yny z najlepszym bilansem z drugich miejsc. Jak widaæ w elitarnych rozgrywkach gra³o coraz wiêcej dru¿yn, co oczywi¶cie by³o wynikiem pogoni z pieni±dzem. Liga Mistrzów od pocz±tku swojego istnienia przynosi³a wielkie zyski, które dzi¶ wypada³o by nazwaæ raczej gigantycznymi. Pula nagród dla uczestników liczona jest ju¿ w setkach milionów euro i stale ro¶nie. St±d rosn±ca przepa¶æ finansowa, a co za tym idzie i sportowa, pomiêdzy najwiêkszymi klubami, a tymi ma³ymi. Mimo tego, ¿e w Lidze Mistrzów gra coraz wiêcej dru¿yn, to jednak graj± w niej niemal wci±¿ te same kluby, bogac±ce siê w zawrotnym tempie i z ka¿dym rokiem uciekaj±ce coraz szybciej tym biedniejszym. W 1998 roku do fina³u trzeci raz z rzêdu doszed³ Juventus, wyrównuj±c osi±gniêcie Milanu. W finale spotka³ siê z Realem i przegra³ 0:1. W barwach Realu gra³ m.in. Clarence Seedorf, finalista z roku 1995 w barwach Ajaxu.

Rok 1999 to chyba najbardziej niesamowity fina³ w historii Ligi Mistrzów. Spotkali siê w nim Manchester United i Bayern Monachium. Warto zauwa¿yæ, ¿e by³ to wiêc pierwszy fina³ od 1993 roku (data wprowadzenia LM), w którym zabrak³o dru¿yny z W³och. Trenerem Bayernu by³ Ottmar Hitzfeld, który dwa lata wcze¶niej do fina³u doprowadzi³ Borussiê, by³ wiêc pierwszym trenerem, który doprowadzi³ dwa ró¿ne zespo³y do tego etapu. W meczu od 6 minuty po bramce Mario Baslera prowadzili Monachijczycy i przez ca³y mecz spokojnie kontrolowali grê. A¿ do 90 minuty, kiedy to w kilkadziesi±t sekund „Czerwone Diab³y” wbi³y dwa gole przeciwnikom i sprz±tnê³y im Puchar sprzed nosa.

W sezonie 1999/00 znów dosz³o do zmian w zasadach turnieju. Wprowadzono dwie rundy grupowe. Fina³ by³ spraw± wewn±trz-hiszpañsk±. Real rozniós³ Valenciê 3:0 i zdoby³ puchar po roku przerwy.

W roku 2001 do fina³u znów dotar³a Valencia i znów przegra³a. Z Bayernem, który w æwieræfinale wyeliminowa³ Manchester United, dokonuj±c bardzo s³odkiej zemsty. Rok pó¼niej fina³ rostrzygn±³ siê w pierwszej po³owie – 2:1 dla Realu w meczu z Bayerem Leverkusen. W barwach Realu gra³ ju¿ Zinedine Zidane, który zdoby³ w koñcu trofeum, którego nie uda³o mu siê zdobyæ podczas gry w Juventusie, mimo, ¿e gra³ ju¿ w dwóch fina³ach Ligi Mistrzów – do trzech razy sztuka. Jeden fina³ przegra³ zreszt± w³a¶nie z Realem, dla którego teraz strzeli³ rozstrzygaj±c± mecz bramkê w finale. To w tamtym okresie zaczêto nazywaæ królewski klub „galaktycznym”, po serii wielkich transferów, z Figo i w³a¶nie Zidane`m na czele.

Sezon 2002/03 to ostatnia do tej pory zmiana systemu rozgrywek. Czyli by³o ju¿ tak jak jest teraz: jedna grupa i faza pucharowa od 1/8 fina³u. Po 4 latach nieobecno¶ci dru¿yny w³oskiej w finale, wszystko wróci³o jakby do punktu wyj¶cia. Pierwsze 6 lat Ligi Mistrzów, to tak jak by³o wspomniane – 6 fina³ów z ekip± z W³och, po 3 Juve i Milanu. Rok 2003 to 3 w³oskie dru¿yny w pó³finale i fina³ Juve – Milan, wygrany przez czerwono-czarnych w serii rzutów karnych. Trenerem Juve by³ znów Lippi, który prowadzi³ „Star± Damê” w trzech poprzednich fina³ach – wiêc na 4 fina³y wygra³ tylko jeden i to w karnych, z Ajaxem. W barwach Milanu gra³ Clarence Seedorf, który zdoby³ ju¿ wcze¶niej Puchar z Ajaxem i Realem, notabene pokonuj±c w fina³ach obie w³oskie ekipy.

Rok 2004 to najbardziej do tej pory niespodziewany fina³. Porto i Monaco, Portugalczycy wygrali g³adko 3:0, a rok wcze¶niej zdobyli Puchar UEFA. O sile oddzia³ywania LM na g³owy mened¿erów niech ¶wiadczy fakt, ¿e chyba wiêkszo¶æ finalistów z tamtego roku zmieni³a niemal natychmiast kluby na lepsze, choæ wcze¶niej nie byli gwiazdami pierwszej wielko¶ci. ¯eby wymieniæ tylko Ludovica Giuly`ego, Patrice`a Evrê, Ricardo Carvahlo, czy Deco.

Je¶li kto¶ nie uwa¿a fina³u Manchesteru z Bayernem z 1999 roku za najbardziej emocjonuj±cy w dziejach, to na pewno uwa¿a za taki ten z roku 2005 pomiêdzy Milanem, a Liverpoolem. Prowadzenie Mediolañczyków 3:0 do przerwy, niewiarygodne doprowadzenie do wyrównania przez „The Reds” i wygrana tego zespo³u w karnych, pomimo potê¿nego strza³u gwiazdy Milanu, Szewczenki w 119 minucie dogrywki z metra w bramkê. Strza³ ten wybroni³ jedn± rêk± Jerzy Dudek, który na pewno sam nie wie, jak tego dokona³. I s³ynny ju¿ „Dudek Dance” w kokursie rzutów karnych.

Rok 2006 to mecz pomiêdzy naprawdê siln± Barc± i bardzo m³odym zespo³em Arsenalu, niepokonanymi w ca³ym sezonie w LM. Szybka czerwona kartka dla pi³karza Arsenalu wydawa³o siê, ¿e ustawi mecz, jednak to Kanonierzy strzelili bramkê. Broniæ uda³o siê do 75 minuty. Potem 2 bramki po dwóch asystach rezerwowego Larssona da³y Barcelonie zwyciêstwo w meczu. Arsene Wenger, trener Arsenalu, zadziwi³ jednak wtedy ca³y ¶wiat. Jeszcze dos³ownie rok wcze¶niej naprawdê nikt nie wiedzia³ kto to jest Eboue, Fabregas, Flamini, kariery ledwie zaczêli robiæ Hleb, czy Toure, a francuski trener stworzy³ z nich dru¿ynê, która jak równy z równym walczy³a z wielk± Barcelon±.

Sezon 2006/07, czyli sezon pomundialowy, by³ w Lidze Mistrzów jak zwykle bardzo ciekawy. Jak mo¿na by³o siê spodziewaæ, by³o kilka klubów, które pocz±tek sezonu mia³y ciê¿ki – pi³karze byli zmêczeni, bo przez Mistrzostwa ¦wiata mieli krótkie wakacje. Nie oznacza to jednak, ¿e poziom by³ ni¿szy – wrêcz przeciwnie. Idealnym przyk³adem klubu, który pierwsz± po³owê sezonu mia³ nieprzyzwoicie s³ab±, jak na swoje mo¿liwo¶ci, by³ Milan. I nie chodzi³o nawet o to, ¿e mieli w sk³adzie m.in. Pirlo, czy Gattuso – a wiêc trzon dru¿yny, zawodników, którzy grali w wielkim finale Mistrzostw ¦wiata, ale klub Berlusconiego by³ zamieszany w s³ynn± ju¿ aferê korupcyjn± Calciopoli i mieli w ogóle nie graæ w LM w tamtym sezonie, a w Pucharze UEFA. Okaza³o siê jednak, ¿e ostatecznie mog± wystartowaæ w Champions League i trener Ancelotti musia³ dos³ownie ¶ci±gn±æ swoich pi³karzy z wakacji, bo W³osi musieli siê przebijaæ ju¿ w sierpniu przez eliminacje. Tak szybki pocz±tek sezonu odbija³ siê potem czerwono-czarnym czkawk± praktycznie do koñca roku, o czym za chwilê. Tak¿e po ekipach z Anglii mo¿na siê by³o spodziewaæ s³abszego okresu, ale to raczej w styczniu, lutym, gdy wszystkie europejskie ligi, poza angielsk±, maj± przerwê na zregenerowanie si³, nic takiego jednak nie mia³o miejsca. Widocznie pi³karze graj±cy w Anglii, rozgrywaj±cy chyba najwiêcej meczów na ¶wiecie, bo i w lidze, i w Pucharze Anglii, i w Pucharze Ligi, s± ju¿ mocno zaprawieni w bojach i przyzwyczajeni do takiego rytmu i ¿adna seria im nie straszna. Gorzej natomiast wypad³y zespo³y z Hiszpanii – ani Real, ani Barca, broni±ca przecie¿ trofeum, ani te¿ Valencia niczego wielkiego nie zwojowa³y. Ale do rzeczy. Runda grupowa zakoñczy³a siê tak, jak wszyscy siê spodziewali, przynajmniej je¶li chodzi o awans do 1/8 fina³u – z ka¿dej grupy awansowali faworyci i to bez wiêkszych problemów. Jedynie Milan do pewnego momentu nie by³ pewny awansu, mimo ¿e mia³ zdecydowanie najs³absz± grupê, samych „ogórków” – OSC Lille, AEK i Anderlecht. Ale o problemach i zawirowaniach we w³oskim klubie pisa³em wcze¶niej. Na pó³metku wszystkich rozgrywek ligowych i po rozegraniu rundy grupowej LM, na faworytów tych rozgrywek powyrastali przede wszystkim Manchester United, w barwach którego prawie ¿e w pojedynkê mecze wygrywa³ C. Ronaldo, bêd±cy w naprawdê niesamowitej formie (wielokrotnie w meczach czy to Premiership, czy LM, ogrywa³ po kilku zawodników w jednej akcji, strzela³ bardzo du¿o bramek i mia³ jeszcze wiêcej asyst); Inter Mediolan, który gra³ z ¿elazn± konsekwencj± i mia³ w zasadzie po dwóch zawodników na ka¿d± pozycjê bardzo wysokiej klasy, w Serie A wygrywa³ mecz za meczem, w rundzie jesiennej ogra³ na wyje¼dzie wszystkich najpowa¿niejszych kontrkandydatów do tytu³u – Milan, Romê, Fiorentinê, Lazio i Palermo; oraz Chelsea, która ca³y czas d³ugo dotrzymywa³a kroku w lidze rewelacyjnie graj±cemu Manchesterowi. Na przeciwleg³ym biegunie by³ natomiast, bior±c pod uwagê oczywi¶cie potentatów, zdecydowanie wci±¿ Milan. Przez kilkana¶cie kolejek podopieczni Ancelottiego dos³ownie bronili siê przed spadkiem z ligi, co rusz przegrywaj±c i remisuj±c mecze z maluczkimi w Serie A. Tak¿e nie najlepiej radzili sobie Real i Barca – niby walczyli ca³y czas o prymat w lidze, ale daleko im by³o do odnoszenia seryjnych zwyciêstw, czy tym bardziej porywaj±cej gry. W rundzie pucharowej, jak wiadomo, wszystko mo¿e siê jednak zdarzyæ i ju¿ w 1/8 fina³u dosz³o do kilku naprawdê niespodziewanych rozstrzygniêæ. Najwiêkszymi niespodziankami z pewno¶ci± mo¿na nazwaæ odpadniêcie po dwóch remisach Interu z Valenci± - W³osi, patrz±c na przebieg meczu, powinni w pierwszym starciu w Mediolanie odprawiæ Hiszpanów z baga¿em co najmniej kilku bramek (seryjnie marnowali 100-procentowe okazje), a po dwóch kontrach go¶ci tylko zremisowali; oraz odpadniêcie Arsenalu po meczu z PSV Eindhoven. Na tym etapie z Lig± Mistrzów po¿egnaæ siê musieli tak¿e Barcelona (lepszy Liverpool), Real (lepszy Bayern), czy tak¿e do¶æ niespodziewanie Lyon – choæ w tym przypadku trzeba przyznaæ, ¿e Roma faktycznie potrafi³a zachwyciæ swoj± gr±. W meczu ze s³abszymi rywalami awans uzyska³y tak¿e Milan (Celtic), Manchester United (Lille), oraz Chelsea (Porto, kolejny pojedynek Mourinho ze swoim by³ym klubem). Na odnotowanie zas³uguje jeszcze incydent z meczu Manchesteru z Lille. W pierwszym spotkaniu, we Francji, d³ugo utrzymywa³ siê bezbramkowy remis. W 83. minucie spotkania rzut wolny z okolic pola karnego wywalczy³ Manchester, a Ryan Giggs uderzy³ na bramkê przeciwnika bez gwizdka sêdziego, gdy bramkarz Lille ustawia³ jeszcze mur, bramka by³a wiêc praktycznie pusta. Arbiter gola, o dziwo, uzna³, a zawodnicy Lille, czuj±c siê oszukanymi, zeszli z boiska. Æwieræfina³y to ju¿ oczywi¶cie naprawdê du¿e emocje, a najwiêksze chyba towarzyszy³y pojedynkowi Manchesteru z Rom±. Spotka³y siê dwa kluby preferuj±ce niezwykle ofensywn± i efektown± pi³kê, a kibicom, szczególnie Romy, na bardzo d³ugo pozostanie w pamiêci wynik pierwszego meczu, na Old Trafford – 7:1 dla Manchesteru mówi wszystko. Podopieczni sir Alexa Fergusona przeszli w tym spotkaniu samych siebie, wychodzi³o im dos³ownie wszystko i bez ¿adnych skrupu³ów upokorzyli silnego przecie¿ rywala. W rewan¿u zawodnicy Romy wprawdzie trochê siê zrehabilitowali – wygrali 2:1, ale to ju¿ nie mia³o ¿adnego znaczenia. Z pozosta³ych æwieræfina³ów najtrudniejsz± przeprawê mia³a Chelsea – o w³os wygra³a z Valenci± – 2:1 na wyje¼dzie i 1:1 u siebie. Liverpool bez problemów ogra³ w dwumeczu PSV 4:0, a Milan upora³ siê z Bayernem, za³atwiaj±c sprawê awansu ju¿ w Monachium, wygrywaj±c 2:0 (w Mediolanie 2:2). W pó³fina³ach gra³y wiêc a¿ 3 zespo³y z Anglii, a wygl±da³y one nastêpuj±co: Manchester – Milan i Chelsea – Liverpool. W pierwszym z nich Manchester, w pierszym spotkaniu, na Old Trafford, po niez³ej grze, ogra³ W³ochów, ale tylko 3:2. W rewan¿u podopieczni Fergusona jakby zapomnieli jak siê gra w pi³kê, gra im siê kompletnie nie klei³a, szczególnie razi³a niemoc fantastycznego C.Ronaldo i Anglicy przegrali g³adko 0:3. W drugim pó³finale, w przeciwieñstwie do efektownie graj±cych Manchesteru i Milanu, spotka³y siê zespo³y dowodzone przez taktycznych geniuszów – Mourinho i Beniteza. Rozstrzygniêcie przynios³y dopiero rzuty karne, po których z awansu do wielkiego fina³u cieszyli siê Gerrard i spó³ka. A fina³ to wielki rewan¿ za fina³ sprzed dwóch lat – 2005 roku. Wtedy kibice byli ¶wiadkami niezwyk³ego widowiska, meczu, w którym absolutnie wszystko, bez najmniejszego wyj±tku – od dopingu kibiców, przez dramaturgiê, piêkn± i wyrachowan± grê, po show Jerzego Dudka, sta³o na nieopisanym, niewyobra¿alnym, najwy¿szym mo¿liwym poziomie. Wiadomo by³o, ¿e tym razem mecz a¿ takich emocji nie przyniesie, bo po prostu drugi taki mecz siê nie zdarzy, ale spotkanie sta³o oczywi¶cie na poziomie przystaj±cym fina³owi Ligi Mistrzów. No i Milanowi wyszed³ rewan¿ – wygra³ 2:1 i odebra³ Liverpoolowi to, co zespó³ ten wydar³ mu 2 lata wcze¶niej.

Liga Mistrzów to dzisiaj ju¿ nie tylko presti¿owe rozgrywki o tytu³ najlepszej klubowej dru¿yny w Europie. To wielkie, komercyjne, ekonomiczne przedsiêwziêcie nieustannie zwiêkszaj±ce poziom bud¿etów klubów w niej startuj±cych. Przedsiêwziêcie pompuj±ce coraz wiêksze pieni±dze p³yn±ce szerokim strumieniem w biznesie zwanym „pi³ka no¿na”. Przedsiêwziêcie z ka¿dym rokiem zwiêkszaj±cym liczbê milionerów kopi±cych pi³kê. Ani siê obejrzymy, a pula nagród w turnieju przekroczy niewyobra¿alne miliard euro. Jeszcze chwilka.

Autor: Larry


Copyright © 2007 by Liga-Mistrzow.net. All rights reserved.
Emblem of Champions League reserved by UEFA.